15 sierpnia 2017

Na małe plecy...

Cóż innego może być na małe plecy jak nie worko-plecaki?

Uszyłam ich ostatnio dwa. Na specjalne zamówienia. Mój klasyk z misiem.




Kłapouchy bardzo lubi się w nich fotografować. Twarzowo mu, prawda?


A drugi zupełnie inny... w rekiny!




 Ośmiornica  na widok rekinów oszalała!


I do worka się schować chciała!


 Trochę jej to zajęło, bo cielsko ma spore,...ale jej się udało ...


...no prawie :)

Jak się domyślacie pierwszy plecak jest dla dziewczynki, drugi dla chłopca. 

Oba mają podszewki, oba bawełniane sznurki. Rożnice?
Jeden ma metalowe kółka na sznurki i Misia, a drugi klasyczne szlufki z materiału i Misia nie ma.

Wymiar idealny na małe plecy! Szczęśliwe małe plecy :)

PS. Kłapouchy oraz Ośmiornica zostały.
Plecaki, kryć małe skarby, już pojechały.

Lady in red...

...czyli babka w czerwone paski, bo kocha i paski i czerwień (nie tylko)!

Miała być na początek lata, będzie na koniec. Też może być. Nigdy wcześniej nie szyłam dla siebie sukienki z dzianiny, więc podchodziłam do sprawy jak do jeża.



Ostatecznie efekt mnie zadowala i to bardzo.




Wszystko leży jak trzeba, a nawet jakość jest tak dobra, że tyłek się nie wyciąga przy użytkowaniu na siedząco. Przetestowałam!



Spoko jest co nie?


Niestety ze mną to jest tak, że za pierwszym razem git, za drugim do d..., a za trzecim dopiero robię coś świadomie :)

Ze szczegółów...sukienka składa się z dwóch części. Dolna jest ciut szersza. Na styku jest gumka, żeby ładnie zgarniała przy talii. Dekolt i rękawy obszyte gotową lamówką. Wykrój: kombinowany, własny.

W szale satysfakcji kupiłam sobie już kolejną dzianinę "w chmurki", ale kolor jednak nietwarzowy, więc prędko drugiej kiecy nie będzie :)

Poza tym mam tysiąc zamówień indywidualnych i jest radość.

Niedługo otoczę się polską zielenią, za którą naprawdę tęsknie.

A wy już po, w trakcie czy przed wakacjami?

Pozdro!