24 czerwca 2015

DIY czyli zrób sobie plecak ze sznurkiem!

Witam!


Dziś tutek! Wreszcie się zebrałam i ja. Kto tu zagląda, ten wie że zawsze linkuję tutki, z których sama korzystam. Dziś postanowiłam wysmażyć go sama.

Będzie to plecak dla Latorośli, plecak ze sznurkiem, bez podszewki.

Zaczynamy!


 Na początek mniej więcej to, czego będziecie potrzebować

1. Materiał (u mnie bawełna) w jednym kawałku 38cm x 82cm (mogą być też dwa kawałki i nieco innych wymiarach). Mój już jest złożony na pół. Oszczędzam sobie w ten sposób zszywania dna.
2. Nożyczki i/lub nożyk krążkowy.
3. Sznurek (u mnie to sznurek bawełniany o średnicy 1cm).
4. Centymetr.
5. Szpilki.
6. Maszyna do szycia oczywiście też.
7. Pisak do pisania po tkaninach (opcjonalnie)
8. Aplikacja wycięta z papieru ksero plus materiał (bawełna, filc...). U mnie to łepetyna misia na mieszance bawełniano-poliestrowej.

Krok po kroku!


Najpierw zabieramy się za krawędzie plecaka. W moim przypadku to prostokąt 38 cm x 82cm.
Zabezpieczamy więc oba długie boki. Łapiemy żelazko i zawijamy raz (ok. 0,5/1cm), prasujemy, drugi raz to samo, prasujemy i do maszyny.


Maszyną stębnujemy i z obu stron wygląda to mniej więcej tak. To postrzępione na górze to górna krawędź, gdzie będą wkrótce tunele na sznurek.

Następnie aplikacja.
Bez niej jest duuuuuużo szybciej i prościej :) Można więc pominąć albo wymyślić prostszą, np. literkę imienia z filcu.


Jeśli ktoś chce złapać byka za rogi, to kombinuje szablon.
Papier ksero, nożyczki, inwencja twórcza i mamy.
Dalej łapiemy flizelinę i do wyciętego uprzednio materiału przyprasowujemy KLEJĄCĄ stroną do materiału naszą flizelinę.
 

Następnie przyszpilamy misia. Wycinamy. Dalej białą kredką naniosłam twarz na wyciętą mordkę. I heja do maszyny.


Po gimnastyce przy maszynie mamy upragnionego miśka.  Po "wyszyciu" mordki obrzucamy aplikację zygzakiem naokoło. Gęstym zygzakiem.


Teraz wracamy do naszego worka/plecaka. Robimy tunel na sznurek na samej górze. Zawijamy brzeg podobnie jak przy bocznych krawędziach, ale tym razem pierwszy zawijas to ok. 0,5/1cm, a drugi u mnie mierzy sobie 4cm, żeby podwójny sznurek zmieścił się do środka.

Oczywiście serdecznie zalecam używania żelazka do zaprasowania krawędzi. Potem nasz tunel traktujemy maszyną ok. 0,6 cm od zawiniętego brzegu (czyli na klasyczną szerokość stopki).

Etap kolejny  (bez zdjęć!) to przyszycie aplikacji. Układamy ją sobie na przodzie tak jak chcemy. Przyszpilamy i do maszyny. Gęstym zygzakiem jedziemy naokoło. I po sprawie :) Radzę jednak obszywać ją wolno i dokładnie.

A teraz szlufki na sznurek.


Wycinamy prostokąt 10cm x 9cm. Składamy do środka na pół po dłuższej krawędzi, zaprasowujemy i stębnujemy przy złożonym brzegu oraz zabezpieczamy zygzakiem krótkie boczki przed troczeniem się. Jak znacie inny sposób podzielcie się :)


Następnie układamy naszą tkaninę prawą do prawej strony, umieszczamy wykończoną pętelkę do środka worka (patrz zdjęcie) ok. 4cm od dna. Przyszpilamy i do maszyny...i stębnujemy równo od dna kierując się do góry. UWAGA! Zatrzymujemy się tuż przed tunelami na sznurek na samej górze! Nie chcemy ich zaszyć! Zabezpieczamy koniec i voila! :)


Po przeszyciu po bokach worka powinno wystawać ok. 2,5cm/3cm cm (mój sznurek to 1cm średnicy, a muszą zmieścić się dwa).


Tak to wygląda na samym prawie końcu.
Odmierzamy potrzebną nam długość sznurka (u mnie to 130 cm x 2). Jeden kawałek sznurka wpuszczamy z jednej strony w górny tunelik, w dolnym z tej samej strony nam wychodzi. To samo robimy z drugą stroną. Końce z obu stron wyrównujemy, przewlekamy przez pętelki i wiążemy supeł. Ja zabezpieczyłam końce taśmą klejącą (może ktoś zna inny sposób), żeby uniknąć troczenia się.

Oto wielki finał:


Uwagi:
- miś nie jest idealny, następnym razem tego materiału nie użyję, bo się mocno troczy.
- dobrze byłoby pokombinować z doszytymi tunelami na górze. Krótsze o szerokość szwu po obu stronach plecaka, wyglądałyby estetyczniej. Teraz zawijają się do środka, zobaczymy jak to będzie wyglądać w użyciu.
- podszewka to jest zawsze dobry pomysł, więc następnym razem też pewnie się pojawi.


Podsumowując... pierwsze koty za płoty. Jak na początek myślę, że tutek jest całkiem ok, choć zdjęcia brzydko ciemne. Co myślicie? Jest czytelny? Przyda się?

Koniecznie pochwalcie się proszę efektem, jak z niego skorzystacie... i w razie jakichkolwiek wątpliwości, piszcie, pytajcie, słowem walcie jak w dym!!

***
Plecak powstał na wyjazd i sprawdził się idealnie. Córka zachwycona! Był już nawet ręcznie prany i wciąż git. Także pełen sukces, choć podszewka byłaby idealnym dopieszczeniem.

Tu dwie foty z pleneru.


Przesiadka w Santanderze. W środku: krem, okulary, książka "Mam oko na litery", quizy, chusteczki higieniczne i ukochany Króliczek.


A tu na jednej z asturiańskich plaż. W środku oczywiście plażowe niezbędniki: małe wiaderko, foremki, grabki z łopatką oraz kilka muszelek i kamyczków :)

To by było na tyle.
Uściski!

20 komentarzy:

  1. Nie uwierzysz, ale chodzi za mną taki worek już jakiś czas. Nawet sobie rozplanowałam w głowie jak go uszyć :)
    Tutek bardzo dokladny i czytelny, a misiowy worek wyszedł pierwsza klasa. Na zdjęciach z modelką widać, że sprawdził się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh jak się cieszę!!!
      Mam nadzieję, że moje wypociny Ci się przydadzą. Zalecam jednak podszewkę! Szerokie sznurki sprawdzają się bez zarzutu i nie wpijają się w ramiona. Jedyna uwaga to szlufki, byłoby chyba lepiej wszyć je pod lekkim kątem, bardziej rozchylone.

      Ja mam prototyp, którym się nie pochwaliłam, ale jest super wygodny i całkiem pojemny :) Polecam!

      Usuń
  2. Fantastyczny! Jaju, jakie to jest słodkie i ładne... ♥ Santander jest na mojej liście "to go" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzięki! Mimo pewnych niedociągnięć udał mi się, to fakt :)
      A w razie wyprawy do Hiszpanii, służę radą. Tak się złożyło, że znam trochę ten kraj, a w szczególności ubóstwiam północ! Z tamtejszych miast polecam Santander też, ale stokroć bardziej San Sebastian! Piękne miasto i bajeczna plaża miejska plus niezawodna kuchnia i okoliczne rajskie miejscowości :)

      Usuń
  3. Za mną też chodzi. Przygotowałam już nawet w programie haft i kupiłam sznurki :D Misiak jest przeuroczy i na wyprawach na pewno taki plecak się sprawdza. Echhhh, narobiłaś mi apetytu tym plecakiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulalala! oczami wyobraźni już widzę Twoje cudo! ...z hafciarką i Twoimi umiejętnościami to z pewnością będzie bajka!! Czekam! I raz jeszcze powtórzę, warto! :)

      Usuń
  4. Bombastyczno-superaśny plecak! Młoda prezentuje się w nim jak Prawdziwa Turystka - zdjęcia genialne :))))) A i funkcję spełnia właściwą - każdy dźwiga swoje zabawki.... :) Strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzi mi w głowie ten plecak i siedzi - jutro zabieram się za szycie podobnego dla chłopaków - na wypad nad morze będzie w sam raz! Dziękuję Ci za inspirację!! :))))

      Usuń
    2. Jupi! Cieszę się! Czekam na Twoje cudeńka w takim razie, no i udanego wypoczynku! :)

      Usuń
  5. Fantastycznie, że trafiłam na Twój blog :)
    Uszyję takie cacko mojej dwulatce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Pochwal się efektem koniecznie! :*

      Usuń
  6. Na skutek poszycia zainspirowanego Twoim wpisem, powołałam do życia tęczowy worek dla czteroletniego Wielokropka:-)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosną mi skrzydła! Wielkie dzięki za to, że mnie podlinkowałaś i niezmiernie się cieszę, że inspiruję! Wyszedł klasa!

      Usuń
  7. A ja mam pytanie o takie plecak z podszewką. W jaki sposób ją doszyć do wierzchniej warstwy? Robiłaś to może?
    P.S. Super plecak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Jeszcze nie robiłam, ale myślę, że takich samych rozmiarów podszewkę trzeba przyszyć do body na górze i np. doszyć tunel na sznurek osobno. Poszperaj w diy po polsku i angielsku. Na pewno znajdziesz przejrzystą instrukcję :)

      Usuń
  8. A ja mam pytanie o takie plecak z podszewką. W jaki sposób ją doszyć do wierzchniej warstwy? Robiłaś to może?
    P.S. Super plecak!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabieram się właśnie za szycie plecaka, tylko się zastanawiam, czy to są wymiary dla dziecka, czy dla dorosłego trzeba by zrobić większy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są wymiary na dziecko. Na dorosłego robię większy, ok. 40cm x 40cm. Z pewnością zrobisz wystrzałowy! :)

      Usuń